Czy specjalista powinien dobrze wyglądać?

Czy specjalista powinien dobrze wyglądać?

Czy to jak wyglądam jest ważniejsze od faktów i doświadczenia?

Jestem właśnie po długiej rozmowie z panią, która zajmuje się doradztwem marketingowym. Spotkanie było niezwykle ciekawe przez bardzo silne różnice osobowościowe i sposób myślenia.
Ona mi zwracała uwagę pogniecioną koszulę, zakurzony od piasku buty…
Ja natomiast jej na brak precyzyjności, błędy pojęciowe, mylenie skutków z przyczynami…
Dodam, że obie strony robiły to z troski i nie było to nieprzyjemne.

Całkowicie się zgadzam, że wizerunek wizualny jest dla wielu ludzi bardzo ważny. Prędzej zaufają komuś zadbanemu. Tak samo jak pseudo inteligentnemu ekspertowi, który ciekawie buduje zdania. Tylko czy to jest ważne?!

Obejrzyj od 4:20 do 6:34

Pojawiły mi się w głowie dwa pytania:

Jesteś na konferencji związanej z nieruchomościami. Chcesz zainwestować cały swój spadek po rodzicach. Organizatorzy zaprosili prelegentów. Pierwszy stoi ubrany w polarze bokiem do publiki, mówi niezbyt wyraźnie. Nie sprawia dobrego wrażenia. Drugi stoi wyprostowany w pięknym garniturze. Cudowanie się wysławia i uwodzi publikę wykresami na prezentacji. Komu powierzysz majątek?

Moja odpowiedź? Temu, który ma większy portfel od inwestycji w nieruchomości. Statystycznie ten w garniturze nie tylko nim nie będzie, ale przyszedł tam by coś sprzedać.

Drugie pytanie. Czekasz na poważną operację w prywatnym szpitalu. Możesz wybrać salę. Pierwsza to świetnie wyglądający i zadbany lekarz. Drugie to człowiek o rozczochranych włosach sprawiający wrażenie ascety, a nie modela. Komu powierzysz życie? Oczywiście najlepiej sprawdzić wyniki historyczne… jednak obstawiam, że ten niezadbany bardziej skupia sie na pracy i jest lepszy. Dlaczego? Z takim wyglądem tylko to mogłoby dać mu awans. Nie prezencja i układy.

Oczywiście możesz powiedzieć, że to tylko koncepcja myślowa. Jednak jeśli pomyślę to inżynierowie od mechaniki po IT nie kojarzą mi sie z dobrym wyglądem. Tak samo wielu przedsiębiorców, specjalistów… Dobrze prezentują się sprzedawcy, ludzie od PR…

Oczywiście można uznać, że mistrzostwem jest połączenie tych obszarów. Jednak nie bez powodu obszary orientacji ludzi są inne. Zjeść cukierka i mieć cukierka nie można. Nie bez powody “inżynierowie” mają bardziej analityczną, abstrakcyjną, osądzającą osobowość. Nie interesują ich konwenanse. Uważajcie więc na ładnie ubranych ludzi, którzy chcą od Was czegoś i czasem wyprasujcie koszulę 😉

Dopisane: po rozmowie z koleżanką o tym tekście doszliśmy do wniosku, że jako INTJ mam po prostu brzydko mówiąc gdzieś konwenanse i liczy się dla mnie prawda (fakty).