Kiedy pipeline jest pełen, ale mało co się domyka, zwykle nie chodzi o „słaby miesiąc”. Najczęściej winny jest brak wspólnej definicji leada, zbyt luźna kwalifikacja (MQL→SQL), brak rytmu follow-upów i rozmyta odpowiedzialność marketingu vs sprzedaży.
Dane to potwierdzają: według badania opisanego w Marketing przy kawie, w polskich firmach B2B tylko 35% prowadzi aktywne działania marketingowe, a zaledwie 20% mierzy skuteczność wszystkich aktywności – co kończy się niską przewidywalnością lejka.
Z kolei Demand Gen pokazuje, że nabywcy B2B coraz częściej polegają na merytorycznej wiedzy dostawcy, dogłębnym researchu i recenzjach, a preferencje treści przesuwają się w stronę krótszych, udostępnialnych formatów wspierających decyzję. Demand Gen Report 2024, Content Preferences 2024 (PDF).
Trend globalny jest jasny: zwycięża podejście agile, data-driven, customer-centric. LinkedIn B2B Marketing Benchmark 2024.
Co robimy w 30 dni, żeby sprzedaż znowu dowoziła
- Definicje i progi: wspólna definicja MQL/SQL, kryteria kwalifikacji, progi hand-offu i SLO marketing↔sprzedaż.
- Lejek minimum: prospekting → edukacja → rozmowa → oferta → follow-up → zamknięcie; codzienna tablica aktywności.
- Metryki i higiena pipeline’u: CPL, MQL→SQL, win-rate, długość cyklu, „aging” szans i zasady czyszczenia.
- Sekwencje kontaktu: email + LinkedIn + telefon, 5–7 punktów styku w 10–14 dni, z jasnym powodem do rozmowy.
- Tematy kampanii problem-first: 1–2 motywy per ICP, oparte na realnych bólach decydenta, zamiast ogólnych haseł.
Efekt? W 4 tygodnie rośnie liczba kwalifikowanych rozmów i końcówek w „negocjacjach”, a win-rate odbija dzięki lepszej selekcji i konsekwentnym follow-upom.


