Pomyślałem co bym powiedział dziś przed meczem o ligę mistrzów do zawodników… trochę brakuje czasem takiego ładunku determinacji i walki w biznesie.
Są rzeczy, na które nie mamy wpływu jak wynik pierwszego meczu, kontuzje, decyzja sędziego, prowokacje rywali, błąd kolegi, presja…
Są też rzeczy, na które wpływ macie. To wasza inicjatywa, wasza postawa. To, czy natychmiast wstaniesz, gdy upadniesz. To, czy po stracie bramki się nie poddasz. To, czy dasz z siebie wszystko niezależnie od tego, ile zostało czasu do końca meczu.
To, co było, już minęło. To co będzie wykujemy teraz. To, co może się wydarzyć, jest zawsze teraz. Ta chwila i tylko ta chwila jest pod waszą kontrolą. Podczas całego meczu patrzcie tylko na TERAZ. Skupcie się wyłącznie na tym, co możecie zrobić w tej chwili. Na waszej postawie i intencji.
Po co?
Całe piłkarskie życie marzymy o raju, Lidze Mistrzów, o zagraniu przeciwko Barcelonie z Lewym i innymi. Może nie uda się w tym roku, ale za 90 minut chcę mieć z tobą, z wami, poczucie pewności, że próbowaliśmy w każdej sekundzie.
Możemy przegrać na tablicy wyników, ale nie przegramy tego na boisku. To kwestia decyzji, skupienia na tym, na co mamy wpływ.
Trenowaliśmy od dziecka dla tej chwili. Teraz nadeszła.
Bądźmy jak skała, w którą uderzają ich kibice, dryblingi, pressing, prowokacje, decyzje sędziowskie… a my pozostajemy na to obojętni. Bo to wszystko od nas nie zależy, więc po co się tym przejmować?
Panowie, mamy dziś robotę do wykonania. Idziemy zapukać do raju!
______________________________________________________________________________________
I thought about what I would say today before a Champions League match to the players…
There are things we have no influence on like the result of the first match, injuries, the referee’s decision, provocations from opponents, a teammate’s mistake, pressure…
There are also things you do have influence on. Your initiative, your attitude. Whether you get up immediately when you fall. Whether you don’t give up after conceding a goal. Whether you give your all, no matter how much time is left until the end of the match.
What has been is already gone. What will be we will create now. What can happen is always now. This moment, and only this moment, is under your control. Throughout the whole match, look only at NOW. Focus solely on what you can do in this moment. On your attitude and intention.
Why?
All our football lives, we dream about paradise, the Champions League, playing against Barcelona with Lewy and others. Maybe it won’t happen this year, but in 90 minutes I want to have, with you, the certainty that we tried in every single second.
We may lose on the scoreboard, but we will not lose on the pitch. It’s a matter of decision of focusing on what we can control.
We have trained since childhood for this moment. Now it has come.
Let’s be like a rock that their fans, dribbling, pressing, provocations, referee decisions crash against and we remain unmoved by it. Because all of that does not depend on us, so why should we care?
Gentlemen, today we have a job to do. Let’s go knock on paradise’s door!


